Statystyczny Polak spędza przed telewizorem około 4,5 godziny dziennie. Steven Johnson autor książki o dość prowokacyjnym tytule "Wszystko co złe, jest dla ciebie dobre" postawił dość śmiałą tezę: Telewizja to siłownia dla mózgu. Autor książki jest fanem seriali typu 24 godziny czy Simpsonowie. Pisarz twierdzi, że ten kto uważnie je ogląda nie może się czegoś nie nauczyć. Mówi się o negatywnych stronach telewizji: powoduje ona zwiększenie agresji i może nas uodpornić na przemoc. Jednak coraz więcej wyników badań dowodzi, że nie należy jej tak źle oceniać.
Z badań przeprowadzonych w Polsce w 2012 roku wynika, że 95 procent polskich dzieci
ogląda telewizję niemal codziennie. Rodzice zdają sobie sprawę, że może ona mieć na ich pociechy negatywny jak i pozytywny wpływ. Rodzice uważają, że programy telewizyjne powinny zawierać mniej treści agresywnych i wulgarnych, a więcej takich, które inspirowały by do działania i poznawania świata.
Psycholog Raymond Cattell uważa, że telewizja ma bezpośredni wpływ na inteligencję. Odkrył on, że IQ składa się z dwóch części: inteligencji płynnej i skrystalizowanej. Podczas, gdy ta pierwsza obejmuje cechy wrodzone takie jak zdolność do nauki i tak zwane "szybkie przełączanie" uwagi, inteligencja skrystalizowana to po prostu informacje, których się uczymy. Telewizja może pełnić w jej rozwoju bardzo ważną funkcję - oczywiście pod warunkiem, że ogląda się właściwe dobrze dobrane programy.
Wśród ekspertów popularność zyskuje pogląd, iż telewizję należy uważać za intelektualną używkę - taką jak dla ciała są wino czy czekolada. Oglądana z umiarem jest przyjemnością, ale w nadmiarze staje się szkodliwa. Telewizja nie jest ani dobra ani zła. To część naszej codzienności i musimy umieć się nią posługiwać. Decydujące są odpowiedni wybór audycji i limit czasowy. Rozsądna długość telewizyjnego seansu to 90 minut dla dorosłych i 60 minut dla dzieci.
Z badań przeprowadzonych w Polsce w 2012 roku wynika, że 95 procent polskich dzieci
ogląda telewizję niemal codziennie. Rodzice zdają sobie sprawę, że może ona mieć na ich pociechy negatywny jak i pozytywny wpływ. Rodzice uważają, że programy telewizyjne powinny zawierać mniej treści agresywnych i wulgarnych, a więcej takich, które inspirowały by do działania i poznawania świata.
Psycholog Raymond Cattell uważa, że telewizja ma bezpośredni wpływ na inteligencję. Odkrył on, że IQ składa się z dwóch części: inteligencji płynnej i skrystalizowanej. Podczas, gdy ta pierwsza obejmuje cechy wrodzone takie jak zdolność do nauki i tak zwane "szybkie przełączanie" uwagi, inteligencja skrystalizowana to po prostu informacje, których się uczymy. Telewizja może pełnić w jej rozwoju bardzo ważną funkcję - oczywiście pod warunkiem, że ogląda się właściwe dobrze dobrane programy.
Wśród ekspertów popularność zyskuje pogląd, iż telewizję należy uważać za intelektualną używkę - taką jak dla ciała są wino czy czekolada. Oglądana z umiarem jest przyjemnością, ale w nadmiarze staje się szkodliwa. Telewizja nie jest ani dobra ani zła. To część naszej codzienności i musimy umieć się nią posługiwać. Decydujące są odpowiedni wybór audycji i limit czasowy. Rozsądna długość telewizyjnego seansu to 90 minut dla dorosłych i 60 minut dla dzieci.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz