poniedziałek, 26 października 2015

"Toksyczni rodzice" - część 1

      Wszyscy rodzice popełniają błędy wychowawcze, czasami krzyczą na swoje dzieci i od czasu do czasu bywają zbyt władczy. Oczywiście nie świadczy to jeszcze o tym że jest się złym rodzicem pod warunkiem, że dziecko otrzymuje jako przeciwwagę dużo miłości i zrozumienia.
Prawie wszyscy dorośli, dzieci toksycznych rodziców bez względu na to czy byli bici, czy pozostawieni samym sobie, seksualnie znieważani czy traktowani jak głupcy, przesadnie chronieni czy też przeciążeni poczuciem winy cierpią na zachwianie poczucia własnej wartości co prowadzi do autodestrukcyjnych zachowań. Czują się oni bezwartościowi niekochani i niepotrzebni. Uczucia te wynikają z faktu, że same siebie winią za rodzicielskie zniewagi. Kiedy takie dziecko staje się człowiekiem dorosłym nadal dźwiga ciężary winy co powoduje, że jest im trudno zbudować pozytywny obraz samego siebie. W rezultacie brak pewności siebie i poczucia własnej wartości odbija się często na każdym aspekcie ich życia. 
Jak wywnioskować czy rodzice byli toksyczni? Można sobie odpowiedzieć na poniższe pytania:
* Czy rodzice mówili ci, że jesteś bezwartościowy?
* Czy używali wobec ciebie wyzwisk?
* Czy ciągle cię krytykowali?
* Czy rodzice cię bili?
* Czy musiałeś opiekować się rodzicami z powodu ich problemów?
* Czy rodzice zrobili ci coś co miało być utrzymane w tajemnicy?
* Czy zazwyczaj bałeś się swoich rodziców?
* Czy bałeś się wyrazić swoją złość na rodziców?
* Czy pomimo, że jesteś dorosły rodzice nadal traktują cię jak dziecko?
* Czy dużo twoich życiowych decyzji zależy od akceptacji rodziców?
* Czy doświadczasz intensywnych emocjonalnych lub fizycznych reakcji przed planowanym lub po spotkaniu z rodzicami?
* Czy boisz się sprzeciwić rodzicom?
* Czy rodzice manipulują tobą poprzez groźbę lub poczucie winy?
* Czy uważasz, że cokolwiek zrobisz i tak nigdy nie będzie to wystarczająco dobre dla rodziców?
Powyższe pytania dotyczą obojga rodziców, ale mogą dotyczyć również jednego z rodziców.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz