Młodzi ludzie rozpoczynający życie erotyczne powinni pamiętać, że wiąże się to nie tylko z przyjemnością, ale również z różnymi trudnościami. Dlatego należy pamiętać o pewnych prawidłowościach, które mają wpływ często na całe nasze życie seksualne.
Rozbudzenie seksualne u kobiet jest najczęściej nieco późniejsze niż u mężczyzn, zatem zdarza się, iż partner ujawnia silne potrzeby seksualne, natomiast kobieta dopiero po pewnym czasie ulega rozbudzeniu. Prowadzi to do pochopnego rozpoznawania u siebie oziębłości seksualnej. Kobiety sądzą, że powinny przeżyć orgazm od momentu rozpoczęcia współżycia, tymczasem zdolność ta rozwija się stopniowo.
Istnieje różnica poziomu potrzeb seksualnych, która ma związek z odmienną rytmiką temperamentów seksualnych płci. U mężczyzny maksimum temperamentu przypada z reguły na wiek między 18 a 25 rokiem życia, a później stopniowo się zmniejsza. Tymczasem u kobiet nasila się on pod koniec drugiego dziesiątka lat osiągając maksimum około trzydziestego roku życia. Prowadzi to do typowych niezgodności. Najpierw dominują potrzeby seksualne męża, partnera potem żony, partnerki. Dobry związek partnerski to taki, w którym obie strony rozumieją naturalną inność temperamentów płci i potrafią wzajemnie zaspokajać swoje potrzeby seksualne.
W młodych stażem związkach u wielu mężczyzn występują zbyt szybkie reakcje seksualne (wytryski nasienia przed stosunkiem lub po kilku ruchach frykcyjnych w pochwie). Partnerzy, którzy rozumieją podłoże tej nieprawidłowości, wiedzą, że zwiększając częstotliwość kontaktów spowodują stopniowe wydłużenie czasu reakcji seksualnej mężczyzny. Gorzej jeżeli obie strony traktują to fizjologiczne zaburzenie jako nieudane współżycie. Zaczynają się konflikty, wyrzuty, poczucie wstydu i winy, a to prowadzi do rozczarowania współżyciem a nawet rozpadu związku.
Z brakiem doświadczenia u partnerów rozpoczynających współżycie pojawia się problem wynikający z ich nieporadności i z nieznajomości fizjologii. Bywa, że partner nie może "trafić"
do pochwy i denerwuje się tym, a partnerka uważa, że "to należy do niego". Bierność partnerki i próby wprowadzenia członka do pochwy niemal na siłę powoduje dolegliwości bólowe a to rzutuje na dalszy rozwój i jakość współżycia.
Wiele problemów sprawia młodym związkom fakt pojawienia się wytrysku jeszcze w trakcie pieszczot i zanikanie erekcji na pewien czas. Dla mężczyzny jest to stresujące przeżycie, dlatego z reguły kończy się to rezygnacją ze współżycia w danym dniu. Tymczasem należy wiedzieć, że jest to typowa reakcja młodego mężczyzny i wystarczy po odpoczynku powtórzyć próbę współżycia.
Kolejnym problemem młodych związków jest powszechna niewiedza co do sposobów wyzwalania orgazmu o kobiet. Wiele par uważa, że po pieszczotach wstępnych powinno dojść do stosunku, a w nim do orgazmu. Tymczasem u większości kobiet orgazm powstaje w wyniku pobudzenia łechtaczki i jest to zupełnie prawidłowe zjawisko. Błędem jest w tej sytuacji przerywanie stymulacji łechtaczki mimo rosnącego podniecenia, a następnie przechodzenie do stosunku. W tym czasie podniecenie u kobiety opada i nie przeżywa ona orgazmu. Zasada współżycia w takich sytuacjach winna polegać na tym, że albo partner pobudza łechtaczkę aż do wystąpienia orgazmu, a następnie dochodzi do stosunku lub jeśli partner ma tendencję do szybkich wytrysków najpierw jest stosunek a potem pobudzenie łechtaczki aż do wystąpienia orgazmu.
W innych przypadkach partnerzy rozczarowani są tym, że nie mogą w tym samym czasie przeżywać orgazmu. Jakkolwiek wspólne przeżywanie orgazmu ma swoje zalet nie jest to jednak bezwzględna konieczność.
Wiele rozczarowań seksualnych powstaje w sytuacji, gdy partnerka nastawia się na to, że swój pierwszy raz przeżyje w pięknej scenerii z delikatnym partnerem i cudownymi doznaniami. Tymczasem rzeczywistość okazuje się nieco inna. Podobnie partner mógł oczekiwać, że jego partnerka ujawni już w pierwszych kontaktach swój temperament, a tymczasem nie przeżywa ona orgazmu, jest jakaś spięta i zahamowana. Należy zauważyć, że zapomina się o tym, iż w życiu seksualnym istnieje potrzeba oswojenia się z osobą partnera, że stopniowo zanika wstyd i wewnętrzne spięcie a dopiero po pewnym czasie pojawia się naturalność i spontaniczność. Pamiętajmy, że pierwsze kontakty w danym związku bywają na ogół niezbyt udane i dopiero po pewnym czasie następuje dobre przystosowanie seksualne partnerów, a uczucia potrzebują dla rozwoju dużo czasu, cierpliwości i taktu z obu stron.
W początkach współżycia seksualnego należy pamiętać o tym, że jest ono sztuką wymagającą współpracy partnerów, szukania optymalnych form stymulacji oraz autentyzmu i fascynacji. Zawieranie małżeństwa z przyczyn czysto rozsądkowych, nie czując fascynacji wobec partnera prowadzi do tego, że kobieta odczuwa małe podniecenie i nie przeżywa orgazmu. W związku oprócz miłości musi istnieć pociąg zmysłowy do partnera, pożądanie go. Druga sprawa to autentyzm reakcji. Wiele osób pragnąc zyskać akceptację partnera i wywrzeć na nim dobre wrażenie zaczyna udawać np. przeżywanie orgazmu. Tak dzieje się często u kobiet. Mężczyźni z kolei pragną udowodnić swoją sprawność i narzucają dużą częstotliwość kontaktów, form i technik seksualnych chcąc olśnić partnerkę. Tymczasem ważne jest, żeby w początkach współżycia nawiązać delikatny w swej formie dialog, aby dowiedzieć się nawzajem o swoich potrzebach i oczekiwaniach. Brak autentyzmu, szczerej rozmowy i oczekiwanie latami, że samo się zmieni do niczego nie prowadzi. W wielu wypadkach wskazana była by lektura na te tematy lub porada u seksuologa.
do pochwy i denerwuje się tym, a partnerka uważa, że "to należy do niego". Bierność partnerki i próby wprowadzenia członka do pochwy niemal na siłę powoduje dolegliwości bólowe a to rzutuje na dalszy rozwój i jakość współżycia.
Wiele problemów sprawia młodym związkom fakt pojawienia się wytrysku jeszcze w trakcie pieszczot i zanikanie erekcji na pewien czas. Dla mężczyzny jest to stresujące przeżycie, dlatego z reguły kończy się to rezygnacją ze współżycia w danym dniu. Tymczasem należy wiedzieć, że jest to typowa reakcja młodego mężczyzny i wystarczy po odpoczynku powtórzyć próbę współżycia.
Kolejnym problemem młodych związków jest powszechna niewiedza co do sposobów wyzwalania orgazmu o kobiet. Wiele par uważa, że po pieszczotach wstępnych powinno dojść do stosunku, a w nim do orgazmu. Tymczasem u większości kobiet orgazm powstaje w wyniku pobudzenia łechtaczki i jest to zupełnie prawidłowe zjawisko. Błędem jest w tej sytuacji przerywanie stymulacji łechtaczki mimo rosnącego podniecenia, a następnie przechodzenie do stosunku. W tym czasie podniecenie u kobiety opada i nie przeżywa ona orgazmu. Zasada współżycia w takich sytuacjach winna polegać na tym, że albo partner pobudza łechtaczkę aż do wystąpienia orgazmu, a następnie dochodzi do stosunku lub jeśli partner ma tendencję do szybkich wytrysków najpierw jest stosunek a potem pobudzenie łechtaczki aż do wystąpienia orgazmu.
W innych przypadkach partnerzy rozczarowani są tym, że nie mogą w tym samym czasie przeżywać orgazmu. Jakkolwiek wspólne przeżywanie orgazmu ma swoje zalet nie jest to jednak bezwzględna konieczność.
Wiele rozczarowań seksualnych powstaje w sytuacji, gdy partnerka nastawia się na to, że swój pierwszy raz przeżyje w pięknej scenerii z delikatnym partnerem i cudownymi doznaniami. Tymczasem rzeczywistość okazuje się nieco inna. Podobnie partner mógł oczekiwać, że jego partnerka ujawni już w pierwszych kontaktach swój temperament, a tymczasem nie przeżywa ona orgazmu, jest jakaś spięta i zahamowana. Należy zauważyć, że zapomina się o tym, iż w życiu seksualnym istnieje potrzeba oswojenia się z osobą partnera, że stopniowo zanika wstyd i wewnętrzne spięcie a dopiero po pewnym czasie pojawia się naturalność i spontaniczność. Pamiętajmy, że pierwsze kontakty w danym związku bywają na ogół niezbyt udane i dopiero po pewnym czasie następuje dobre przystosowanie seksualne partnerów, a uczucia potrzebują dla rozwoju dużo czasu, cierpliwości i taktu z obu stron.
W początkach współżycia seksualnego należy pamiętać o tym, że jest ono sztuką wymagającą współpracy partnerów, szukania optymalnych form stymulacji oraz autentyzmu i fascynacji. Zawieranie małżeństwa z przyczyn czysto rozsądkowych, nie czując fascynacji wobec partnera prowadzi do tego, że kobieta odczuwa małe podniecenie i nie przeżywa orgazmu. W związku oprócz miłości musi istnieć pociąg zmysłowy do partnera, pożądanie go. Druga sprawa to autentyzm reakcji. Wiele osób pragnąc zyskać akceptację partnera i wywrzeć na nim dobre wrażenie zaczyna udawać np. przeżywanie orgazmu. Tak dzieje się często u kobiet. Mężczyźni z kolei pragną udowodnić swoją sprawność i narzucają dużą częstotliwość kontaktów, form i technik seksualnych chcąc olśnić partnerkę. Tymczasem ważne jest, żeby w początkach współżycia nawiązać delikatny w swej formie dialog, aby dowiedzieć się nawzajem o swoich potrzebach i oczekiwaniach. Brak autentyzmu, szczerej rozmowy i oczekiwanie latami, że samo się zmieni do niczego nie prowadzi. W wielu wypadkach wskazana była by lektura na te tematy lub porada u seksuologa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz