środa, 7 października 2015

"Czy to jest depresja?"


 

     … Mąż zerka na mnie i mówi, że nie musi już pytać jak się czuję. Wtedy wyrzucam z siebie wszystko, że nie mogę spać, nie mogę jeść, nie mogę czytać ani skupić na czymś dłużej uwagi. Wiele wysiłku wymaga podniesienie ręki czy zrobienie choćby jednego kroku. Kiedy nie leżę skulona na łóżku chodzę nerwowo tam i z powrotem.
Próbuję się  wybrać gdziekolwiek, żeby wyjść z domu, żeby nie zwariować. Parkuję samochód ale nigdzie nie idę. Wracam do domu płacząc. I znowu łzy i znów pytam samej siebie dlaczego to się wciąż dzieje. Proszę Boga by to się wreszcie skończyło.
W domu jest zupełnie opuszczony. Szukam czegoś czym mogła bym się zająć. Opróżniam zmywarkę i zamiatam podłogę, potem kładę się na kanapie i wpatruję się w przestrzeń
pustą i martwą. Jestem dziś umówiona do fryzjera i boję się tego już teraz, choć muszę tam pójść dopiero za cztery godziny. Czy zniosę rozmowę z tym wylewnym człowiekiem? Po to by ułożyć usta w uśmiech będę musiała wykonać nieprawdopodobny wysiłek. Moja twarz jest jak z wosku, mięśnie przystąpiły do strajku…
      Jest to żywe doświadczenie depresji. Nastrój zdominowany przygnębieniem i ponurą beznadziejnością, czasem nieokreślonym lękiem i niepokojem. Człowiek taki czuje się samotny i w niemożliwy do opisania sposób nieszczęśliwy. Osoba z depresją z trudem wegetuje żyjąc z dnia na dzień. Wszystko ją męczy – towarzystwo innych , praca, muzyka, podróże, czy wykonywanie prostych codziennych czynności. Widzi tylko ciemną stronę wszystkiego oraz trudności na każdym kroku. Życie jawi się jako bezcelowe, człowiek czuje się niepotrzebny, pojawiają się myśli by odebrać sobie życie.
      Doświadczenie depresji jest niezwykle bolesne dla człowieka, jednak pozostaje niezrozumiałe dla ludzi którzy tego nie doświadczyli. Choroba ta bywa niezwykle niszcząca, a nawet śmiertelna. Jej wpływ na osobę nią dotkniętą jak i na jej rodzinę może być bardzo negatywny.
Depresja zarówno umiarkowana jak i ciężka osłabia zdolność cierpiących na nią osób do podejmowania  pracy, wykonywania codziennych czynności domowych oraz utrzymania właściwych relacji z rodziną, przyjaciółmi i otoczeniem. W najgorszej fazie depresji osoba dotknięta nią spędza całe godziny w łóżku, wpatruje się w przestrzeń lub bezcelowo chodzi i się zamartwia. Trudności sprawiają nawet takie czynności jak wykąpanie się czy ubranie. Jej negatywne nastawienie do wszystkiego powodują zniecierpliwienie i frustrację innych.
Badanie ograniczeń do jakich prowadzi depresja pokazało, że osoby z depresją pięciokrotnie częściej nie stawiały się do pracy w przeciągu trzymiesięcznego okresu badań. Okazało się również, że w tym okresie średnio przez 11 dni były one niezdolne do pracy w porównaniu do dwóch dni dla pracownika nie cierpiącego na depresje.
Na podstawie przeprowadzonych badań można śmiało stwierdzić, że osoba chora na depresję gorzej wypełnia rolę rodzica.  Matka chora na depresję w interakcjach ze swoimi dziećmi dużo częściej jest krytyczna, wykazuje mniej zaangażowania i jest mniej wrażliwa na potrzeby dziecka. Depresja odbiera matkom energię, zmniejsza ich cierpliwość, zwęża zainteresowania, zmienia nastrój co niewątpliwie ogranicza ich zdolność do utrzymania pozytywnego, uważnego i wspierającego związku z dziećmi.
Choroba ta wywiera często negatywny wpływ na relacje małżeńskie. Badania wykazały silną zależność pomiędzy depresją a napięciem w małżeństwie. Następstwem tej choroby jest skłonność chorego partnera do irytacji, wycofaniu się i zależności od drugiej osoby. Druga strona postrzega chorego jako ogromne obciążenie, daje wiele powodów do zmartwień, nie można razem z nim cieszyć się życiem.
Choć upośledzające skutki ciężkiej depresji są od razu widoczne, jednak może zaskakiwać  jak bardzo nawet   łagodne depresje przeszkadzają w normalnym funkcjonowaniu.    
Jedno z niewielu zaburzeń psychicznych o których można powiedzieć, że jest  śmiertelne to depresja. Ze wszystkich konsekwencji poczucia słabości i braku nadziei  samobójstwo jest najpoważniejsze. Myśli  samobójcze to jeden z objawów zespołu depresyjnego. Oszacowano, że około 10 – 15% osób z diagnozą dużej depresji w końcu odbiera sobie życie.
      Decyzja o popełnieniu samobójstwa i kroki w tym celu podjęte wynikają z negatywnego myślenia, z przekonania o daremności wszelkich wysiłków, o tym, że przyszłość jest beznadziejna i tego stanu rzeczy nie da się zmienić. Chory uważa się za osobę bezwartościową i sądzi, że innym będzie lepiej, gdy on umrze. Badacze zwracają uwagę na to, że niezwykle trudno jest prawidłowo przewidzieć kto popełni samobójstwo spośród ludzi którzy przeżywają depresję. Depresja może pociągnąć za sobą śmiertelne konsekwencje nie tylko w postaci samobójstwa. Prowadzi ona do zwiększonej śmiertelności z powodu innych towarzyszących chorób oraz wypadków. 
      …Piję kawę małymi łyczkami i patrzę przez okno na ruchliwą ulicę. Przyglądam się jak mężczyźni i kobiety energicznie podążają gdzieś w swoich sprawach. Mam wrażenie, że ich życie ma znaczenie i cel, a moje nigdy takie nie będzie. Nie mam pracy, żadnych zadań którymi chętnie bym się zajęła, żadnych ważnych celów do których warto byłoby dążyć. Śledzę pary przechodzące pod oknem, które śmieją się i rozmawiają i nagle mam poczucie straty. Mój związek do udanych nie należy. Wychodzę z kawiarni i jak to ostatnio często bywa czuję się gorzej niż wtedy kiedy do niej wchodziłam. Wracam do domu i myślę, że może czas ze sobą skończyć… 

1 komentarz:

  1. O depresji warto wiedzieć jak najwięcej, ponieważ jest to choroba podstępna i bardzo niebezpieczna. Nieleczona może poprowadzić chorego na samo dno.

    OdpowiedzUsuń