Sześciolatki niezdolne
do rozpoczęcia nauki są albo niedorozwinięte, albo chore, albo leniwe, albo
głupio chowane – tak twierdzi Jerzy Vetulani neurobiolog, biochemik, wciąż czynny zawodowo
pracownik Polskiej Akademii Nauk, a także publicysta, gawędziarz, satyryk.
Mózg dziecka
rozwija się bardzo szybko i maksimum swojej kreatywności osiąga w wieku pięciu
sześciu lat. Ludzie rodzą się z mózgiem ważącym kilkaset gramów, a po roku
organ ten osiąga wielkość taką jak dorosły człowiek. Dlatego dzieci mają takie
nieproporcjonalnie duże główki. W tym właśnie okresie mózg dziecka jest
kreatywny, chłonie, ciągle się uczy. Jeśli we wczesnym dzieciństwie zaniedbamy
naukę pewnych rzeczy potem może być za późno. Zauważmy, że dzieci wychowywane w dwujęzycznych domach posługują się oboma
językami
tak samo sprawnie. Dorosły człowiek również nauczy się języka obcego, ale będzie to dla niego trudniejsze i nigdy nie wyzbędzie się ojczystego akcentu.
tak samo sprawnie. Dorosły człowiek również nauczy się języka obcego, ale będzie to dla niego trudniejsze i nigdy nie wyzbędzie się ojczystego akcentu.
Od ósmego roku
życia zaczyna się proces wymierania neuronów, a pomiędzy 7 a 14 rokiem życia
tracimy 30 procent komórek nerwowych. W związku z tym korzystniejsze jest dla
dziecka rozpoczęcie nauki wcześniej. Przeciwnicy tej idei uważają, że polskie
szkoły nie są na to przygotowane. W rzeczywistości okazuje się jednak,
że to rodzice nie są gotowi na rozstanie ze swoimi dziećmi. Wychowywane w
pozamykanych osiedlach, mające ograniczony kontakt z rówieśnikami, wożone przez
lata do szkoły samochodem i tak do matury. A potem okazuje się że dziecko idzie
na studia i ma problemy z adaptacją, z nawiązaniem więzi, z samodzielnością. Dodatkowo
rodzice są coraz bardziej roszczeniowi, a nauczyciele i dyrektorzy wręcz się ich
boją. Konsekwencją takiego zachowania rodziców jest sytuacja, w której dziecko
słysząc od nauczyciela: musisz jeszcze poćwiczyć odpowiada: ja nic nie muszę.
Tak więc dzieci powinny ćwiczyć pamięć,
uczyć się na pamięć poezji, pewnych faktów, a dodatkowo umieć te fakty
ze sobą powiązać. A to coś z czym w polskim szkolnictwie mamy wciąż problem. To
wyzwanie na lata.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz