Dom Pana Kota i Jego Człowieka to
pierwszy w Europie ośrodek felinoterapii,
który powstaje w Kalejach koło Poznania. Tam osoby niepełnosprawne
intelektualnie będą spędzały czas z kotami. Pomysłodawczynią projektu jest dr
Ewa Zgrabczyńska, biolog, zoolog, felinoterapeuta. To, że zwierzęta mają
zbawienny wpływ na zdrowie pacjentów potwierdzają specjaliści. Magia dotyku,
ciepła, bliskości to już bardzo wiele w procesie leczenia. Sama obecność kota w domu jest już formą skutecznej
terapii. Tymczasem nauka przekonuje, że zwierzęta te mają znacznie
więcej i to nieograniczonych właściwości leczniczych.
Bo koty mają bezcenną właściwość, której nie
posiadają inne zwierzęta, a jest nią mruczenie. Co wiemy o kocim mruczeniu? Na
przykład to, że usuwa wszelkie blokady
w organizmie człowieka, aktywizuje przepływ energii, wpływa, i to dość silnie, na przemianę materii. Mruczenie niesie olbrzymi ładunek uzdrawiającej energii. Poprawia samopoczucie i wprawia w dobry, pogodny nastrój. Wywołuje u człowieka pozytywne stany emocjonalne, ponieważ kojarzy się ze spokojem, przytulnością, wyciszeniem. Tym samym staje się naturalną terapią. Z badań wynika, że nawet bardziej skuteczną niż muzykoterapia. Naukowcy zbadali, że stałe wibracje o częstotliwości 25 -125 Hz wspomagają regenerację kości, ścięgien, wiązadeł i mięśni i przynoszą ulgę w bólu. Jest to właśnie częstotliwość mruczenia. Dobroczynna dla kości jest ekspozycja na drgania o częstotliwości 20-50 Hz. Obecnie trwają prace nad wykorzystaniem mruczenia w terapii osteoporozy. Badacze stwierdzili również, że stymulacja wibracjami z przedziału 50-150 Hz działa przeciwbólowo. Delikatne wibracje stosowane są dziś podczas masaży oraz w medycynie sportowej dla wzmocnienia mięśni i w zapobieganiu skurczom. Niskie częstotliwości wpływają leczniczo na ścięgna i poprawiają ruchliwość stawów. Niesamowity wydaje się fakt, że częstotliwości kociego mruczenia odpowiadają dokładnie tym, które wspomagają regenerację układu ruchu i układu oddechowego. Najszybsza regeneracja kości zachodzi przy 25 i 50 Hz – a to maksimum natężenia mruczenia niemal wszystkich gatunków kotów. Kolejne wartości maksymalnego natężenia przypadają na 100 i 120 Hz, a te wpływają pozytywnie na leczenie choroby płuc i regenerację wiązadeł.
w organizmie człowieka, aktywizuje przepływ energii, wpływa, i to dość silnie, na przemianę materii. Mruczenie niesie olbrzymi ładunek uzdrawiającej energii. Poprawia samopoczucie i wprawia w dobry, pogodny nastrój. Wywołuje u człowieka pozytywne stany emocjonalne, ponieważ kojarzy się ze spokojem, przytulnością, wyciszeniem. Tym samym staje się naturalną terapią. Z badań wynika, że nawet bardziej skuteczną niż muzykoterapia. Naukowcy zbadali, że stałe wibracje o częstotliwości 25 -125 Hz wspomagają regenerację kości, ścięgien, wiązadeł i mięśni i przynoszą ulgę w bólu. Jest to właśnie częstotliwość mruczenia. Dobroczynna dla kości jest ekspozycja na drgania o częstotliwości 20-50 Hz. Obecnie trwają prace nad wykorzystaniem mruczenia w terapii osteoporozy. Badacze stwierdzili również, że stymulacja wibracjami z przedziału 50-150 Hz działa przeciwbólowo. Delikatne wibracje stosowane są dziś podczas masaży oraz w medycynie sportowej dla wzmocnienia mięśni i w zapobieganiu skurczom. Niskie częstotliwości wpływają leczniczo na ścięgna i poprawiają ruchliwość stawów. Niesamowity wydaje się fakt, że częstotliwości kociego mruczenia odpowiadają dokładnie tym, które wspomagają regenerację układu ruchu i układu oddechowego. Najszybsza regeneracja kości zachodzi przy 25 i 50 Hz – a to maksimum natężenia mruczenia niemal wszystkich gatunków kotów. Kolejne wartości maksymalnego natężenia przypadają na 100 i 120 Hz, a te wpływają pozytywnie na leczenie choroby płuc i regenerację wiązadeł.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz