Seks jest formą
zbliżenie miedzy dwojgiem ludzi, jednak aby był on udany potrzebne jest
wzajemne zaufanie parterów oraz znajomość siebie nawzajem. Długotrwała
abstynencja sprawia, że wszystko to trzeba budować od nowa, a początki są
zawsze trudne. Powody dla których rezygnujemy z seksu mogą być różne.
Jedną z grup ludzi,
którzy wycofują się z życia seksualnego są ci, którzy swoich seksualnych
impulsów boją się. Czasem dlatego, że są to nieakceptowane impulsy
homoseksualne i część z tych osób ucieka od świata, w którym musieliby się zmagać
ze swoją innością, niektórzy uciekają w celibat. Mają nadzieję, że będąc np.
zakonnikiem, księdzem będą mieć z głowy ten trudny problem, tymczasem z
impulsami nie każdy ma siłę walczyć, stąd zdarzają się, przypadki molestowania
przez takie osoby. Są też tacy, którzy boją się w ogóle swojej impulsywnej
natury, wstydzą się tego, że pełni są pożądania; żyją w ciągłym konflikcie
między seksualnymi pragnieniami a lękiem przed karą za grzechy.
Inna grupa dotyczy
szczególnie mężczyzn, którzy obawiają się że nie sprostają roli seksualnej, że nie
dogodzą kobiecie, że na tle jej innych kochanków wypadną słabo, że znów się
powtórzy przedwczesny wytrysk lub ” kompletna klapa”. Jeśli chodzi o kobiety,
niektóre z nich boją się penetracji, wpuszczenia mężczyzny w głąb siebie, otwarcia
się na niego, oddania mu się. Jeszcze inni żyją w przekonaniu o swojej niskiej
wartości i z powodu jakiś wad ciała, czasem drobnych (a nawet urojonych), nie
wierzą, że ktoś mógłby z nimi chcieć być w intymnej sytuacji. Przeważnie boją
się ośmieszenia. Wszystkie te osoby wycofują się z intymnej sfery życia,
czasem w ogóle z życia towarzyskiego, ale w przeciwieństwie do tych, które żyją w swoim zamkniętym świecie, myślą o seksie i czują podniecenie. Jednak gdy mają możliwość być z kimś blisko, uciekają, a swoje potrzeby realizują w fantazjach i często zaspokajają się sami. Z zewnątrz wygląda to tak, jakby byli seksualnymi abstynentami.
czasem w ogóle z życia towarzyskiego, ale w przeciwieństwie do tych, które żyją w swoim zamkniętym świecie, myślą o seksie i czują podniecenie. Jednak gdy mają możliwość być z kimś blisko, uciekają, a swoje potrzeby realizują w fantazjach i często zaspokajają się sami. Z zewnątrz wygląda to tak, jakby byli seksualnymi abstynentami.
Jest jeszcze jedna grupa
osób, które wybierają, choć nie z własnej woli, brak doznań seksualnych, a
wręcz czują do niego obrzydzenie, niechęć, strach. To ci, których pierwsze
doświadczenia seksualne (zanim mieli okazję poznać dobry seks) były złe,
dramatyczne, krzywdzące. Są to osoby po doświadczeniach kazirodczych,
molestowania w dzieciństwie, po gwałcie. By zapomnieć o tych przeżyciach,
odcinają się od swojego ciała i jego potrzeb.
Powody nie uprawiania
seksu to również choroby, przyjmowanie leków czy przebyte operacje. Jeśli
operacja dotyczyła narządów płciowych, ktoś taki z obawy przed impotencją,
rzeczywiście nim się staje. Ale najczęściej jest to impotencja psychiczna -
tacy mężczyźni rankami mają normalne wzwody. Np. przy operacji wycięcia
prostaty, niezwykle rzadko dochodzi do uszkodzenia nerwów związanych z
podnieceniem czy wytryskiem i mężczyzna taki jest potem sprawny seksualnie, o
czym nawet nie wie. Jedyna różnica jest taka, że wytrysk nie jest obfity, a
właściwe prawie jakby go nie było, bo nie ma substancji wypełniającej nasienie,
którą głównie prostata produkuje. Same plemniki stanowią bardzo niewielką ilość
ejakulatu, ale sam wytrysk i orgazm przebiega normalnie. Niestety
- wielu takich mężczyzn, oraz kobiet po
usunięciu macicy i/lub jajników, bez wsparcia psychicznego popada w depresję i
przekonanie o swoim braku wartości jako mężczyzna czy kobieta i sami odsuwają się od partnera seksualnego.
Częstą przyczyną
unikania seksu przez kobiety jest bolesność jaką odczuwają przy stosunku płciowym.
Może mieć ona wiele przyczyn, od zmian organicznych w układzie moczowo -
płciowym, np. przy skłonności do stanów zapalnych, poprzez dużą wrażliwość
szyjki macicy, suchość w pochwie, po przyczyny psychiczne z powodu nie
uświadamianego lęku czy niechęci do seksu w ogóle lub do konkretnego partnera.
Także mężczyźni mogą odczuwać ból przy stosunku, co w większości wypadków
związane jest ze stulejką, za krótkim wędzidełkiem lub stanami zapalnymi.
Czasem unikanie seksu ma związek z dolegliwościami, które ujawniają się w sytuacji
podniecenia lub orgazmu, - np. z popuszczaniem moczu czy mimowolnym puszczaniem
gazów. Większość z tych dolegliwości da się wyleczyć, ale osoby te nie tylko
wstydzą się przyznać do nich przed partnerem, ale i iść z nimi do lekarza.
Brak zainteresowania seksem mają także osoby w depresji. Depresja może być mechanizmem obronnym przed seksem i agresją. Im ktoś się bardziej boi agresywnych i seksualnych impulsów w sobie, tym większa szansa, że ucieknie w depresję. W ogóle warto wiedzieć, że agresja z seksem idzie w parze. Jeśli ktoś ucieka od agresywnych impulsów, duże prawdopodobieństwo, że ucieka także od seksualnych.
Zobojętnienie wobec seksu, czyli tzw. spadek libido występuje też po wielu lekach, zwłaszcza psychotropowych. Niektóre kobiety reagują tak na hormonalną antykoncepcję.
Brak zainteresowania seksem mają także osoby w depresji. Depresja może być mechanizmem obronnym przed seksem i agresją. Im ktoś się bardziej boi agresywnych i seksualnych impulsów w sobie, tym większa szansa, że ucieknie w depresję. W ogóle warto wiedzieć, że agresja z seksem idzie w parze. Jeśli ktoś ucieka od agresywnych impulsów, duże prawdopodobieństwo, że ucieka także od seksualnych.
Zobojętnienie wobec seksu, czyli tzw. spadek libido występuje też po wielu lekach, zwłaszcza psychotropowych. Niektóre kobiety reagują tak na hormonalną antykoncepcję.
Nie zapominajmy też o
tych, których abstynencja jest przymusowa, bo ich partner daleko, albo w ogóle
go nie mają (odszedł, umarł a nie czują się gotowe wejść w nowy związek albo
nigdy nie pojawił się ktoś „dość” dobry…), a przygodny seks ich nie interesuje
lub się go boją.
A teraz odpowiedzmy sobie na pytanie czy abstynencja jest zdrowa czy niezdrowa? Czy powoduje jakieś zaburzenia, np. psychiczne, hormonalne, ma wpływ na sprawność narządów płciowych? Powszechnie uważa się, że seks zwiększa witalność, przedłuża życie, pozwala racjonalniej wydatkować tzw. energię życiową, z czego wynika, że abstynencja robi odwrotnie. Tymczasem uduchowione osoby żyjące w zakonach na ogół żyją bardzo długo! Taoiści (tao - chińska filozofia) uzależniają zdrowie i żywotność mężczyzny od tego, ile nasienia „zmarnował”, dlatego propagują seks bez wytrysku i tylko taki seks wg nich przedłuża życie.
Podsumowując: jedni z abstynencją seksualną radzą sobie lepiej,
inni gorzej. Niektórym zakłóca stan zdrowia psychicznego i fizycznego i dla
tych abstynencja nie jest wskazana. Brak seksu może działać pozytywnie, jeśli
są to dojrzałe osoby i umieją korzystać z mechanizmu sublimacji, może też działać
negatywnie - niektórzy po przekroczeniu pewnego poziomu frustracji stają się agresywni
lub uciekają w chorobę. Długotrwały brak aktywności seksualnej prowadzi do tzw.
zaniku funkcjonowania gonad z nieczynności, co wiąże się z pogorszeniem
sprawności seksualnej. Nie są to jednak zmiany nieodwracalne.
To, jak znosi się abstynencję, w dużym stopniu zależy od tego, czy przeżywa się ją jako narzuconą i niechcianą czy też jako własny wybór. W pierwszym przypadku wpływa to negatywnie na funkcjonowanie psychiczne i prowadzi do konfliktów w relacjach z innymi. Dla wielu osób brak aktywności seksualnej jest przyczyną niskiego poczucia wartości.
Abstynencja seksualna z powodu braku partnera przeżywana jest jako dowód na brak atrakcyjności i robi się błędne koło, bo żyjąc w takim przeświadczeniu, osoby te wycofują się z życia towarzyskiego i w ten sposób odbierają sobie szanse na poznanie kogoś, z kim mogłyby stworzyć intymny związek.
To, jak znosi się abstynencję, w dużym stopniu zależy od tego, czy przeżywa się ją jako narzuconą i niechcianą czy też jako własny wybór. W pierwszym przypadku wpływa to negatywnie na funkcjonowanie psychiczne i prowadzi do konfliktów w relacjach z innymi. Dla wielu osób brak aktywności seksualnej jest przyczyną niskiego poczucia wartości.
Abstynencja seksualna z powodu braku partnera przeżywana jest jako dowód na brak atrakcyjności i robi się błędne koło, bo żyjąc w takim przeświadczeniu, osoby te wycofują się z życia towarzyskiego i w ten sposób odbierają sobie szanse na poznanie kogoś, z kim mogłyby stworzyć intymny związek.
W dzisiejszych czasach obserwujemy, że czystość moralna,
czekanie ze współżyciem do ślubu, stały się niepopularne, a nawet wstydliwe,
nikt się nimi nie chwali, chyba że anonimowo w internecie lub będąc wśród
podobnych sobie.
Wśród młodych ludzi jest mnóstwo przerażonych tym, że tak łatwo realizować seksualne
impulsy, że poza własnym kodeksem moralnym i zasadami wiary, nic nie stoi na
przeszkodzie. Wprawdzie niechciana ciąża, AIDS niektórych są w stanie
powstrzymać, jednak propagowanie bezpiecznego seksu pozwala obejść i te
przeszkody. Prywatne zasady nie zawsze są w stanie wygrać z impulsami,
hormonami, potrzebami zaspokajanymi w seksie. Zdrowie psychiczne
oznacza pogodzenie w sobie obu stron wewnętrznego konfliktu. W praktyce powinno
wyglądać to tak, że tym, którzy folgują swoim popędom, przydałoby się
popracować nad samokontrolą, a tym, którzy wciąż się wstrzymują i robią z tego
cnotę - nieco luzu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz