Częstym problemem z jakim zgłaszają się mężczyźni do seksuologa jest problem związany z czasem trwania stosunku. Prawdą jest, że w młodym wieku kontrola czasu trwania reakcji seksualnych jest dość trudna, a nieregularne współżycie temu nie sprzyja.
Główne zaburzenia czasu trwania stosunku obejmują przedwczesne wytryski nasienia czyli jeszcze przed lub w momencie wprowadzenia członka do pochwy. Zbyt wczesne wytryski nasienia występujące po kilku lub kilkunastu ruchach frakcyjnych członka w pochwie oraz wytryski opóźnione lub ich brak. Określenie czasu trwania współżycia w minutach lekarzowi nie wiele mówi. Wątpliwe jest czy mężczyzna mierzył czas z zegarkiem w ręku. Po drugie nawet jeśli stosunek trwał dwie czy trzy minuty to w tym czasie jeden mężczyzna jest w stanie wykonać w tym czasie 20 ruchów frakcyjnych, a drugi nawet 100. I po trzecie wielu mężczyzn mierzy czas trwania współżycia od chwili wprowadzenia członka do pochwy, a inni od chwili rozpoczęcia samych ruchów. Zatem samo określenie czasu trwania stosunku w minutach niewiele mówi, bardziej wymowna jest liczba ruchów frakcyjnych. Chodzi tu oczywiście o przybliżoną liczbę ruchów. Niektórzy specjaliści uważają, że 20 - 30 ruchów należy do normy.
"Cierpię na przedwczesny wytrysk nasienia, bo moja partnerka nie osiąga z mojej winy orgazmu" - tego typu stwierdzenie również nie pozwala niczego jeszcze stwierdzić. Nasuwają się pytania po pierwsze skąd wiadomo, że właśnie z tego powodu partnerka nike osiąga orgazmu? Po drugie skąd wiadomo czy chodzi tu o zbyt krótki jego czas u mężczyzny, czy też zbyt długi czas rozbudzenia się kobiety? W tym przypadku określenie diagnostyczne zaburzeń związanych z przedwczesnym wytryskiem nie jest takie oczywiste jak mogło by się wydawać.
"Straciłem niedawno dziewczynę z powodu przedwczesnego wytrysku. Zanim doszło do stosunku było już po wszystkim" - niby sprawa wydaje się oczywista, ale okazuje się, że autor wypowiedzi ma 22 lata i nie miał kontaktów seksualnych przez pół roku. W tej sytuacji zrozumiałe jest, że w pierwszym kontakcie seksualnym z nowa partnerką i po tak długiej przerwie czas reakcji seksualnej był szybki. Dlatego każdy związek powinien być przygotowany na tego typu reakcje i nie musi to oznaczać zaburzeń seksualnych.
"Mam spóźnienie wytrysku, a często wcale nie mogę go osiągnąć, pewnie jestem chory i proszę o poradę" - w tym przypadku, albo rzeczywiście wchodzi w grę nerwica seksualna, albo osłabienie potencji co wymaga leczenia. Może być też tak, że mężczyzna narzucił sobie zbyt dużą intensywność kontaktów seksualnych i doszło do stanu zmęczenia i wyczerpania. Źródłem trudności z uzyskaniem wytrysku może być również niewłaściwa pozycja podczas stosunku dająca uczucie nadmiernego luzu w pochwie.
"Mam nerwicę seksualną w postaci przedwczesnego wytrysku, ale ciekawe że w drugim stosunku wkrótce po tym pierwszym czas trwania jest zupełnie dobry, tylko moja partnerka nie zgadza się wtedy na współżycie" - problem ten najczęściej pojawia się w związkach z nieregularnym i rzadkim współżyciem. Pierwsza reakcja wynika z intensywności podniecenia, po wytrysku następuje stan odprężenia i właśnie wówczas możliwy jest udany i dobry kontakt seksualny. Postawa kobiety wydaje się tu usprawiedliwiona ponieważ nie osiągnęła ona optymalnego podniecenia a stosunek się zakończyła stąd rozczarowanie i niechęć do jego powtórzenia.
Jak wynika z powyższych rozważań wiele reakcji i przeżyć seksualnych zależy od poziomu przystosowania seksualnego partnerów, ich kultury, uświadomienia, znajomości inności reakcji psychoseksualnych u kobiet i mężczyzn. W zasadzie każdy mężczyzna powinien być przygotowany na to, że w przypadku nieregularnego współżycia zmiany partnerki, silnego stanu podniecenia, długiej przerwy we współżyciu może nastąpić skrócenie czasu trwania reakcji seksualnych czy nawet zaburzenia erekcji i nie jest to nerwica lecz reakcja sytuacyjna oczywista z fizjologicznego punktu widzenia. To samo powinna wiedzieć partnerka, że niesprawność partnera może wyniknąć z wyżej wymienionych przyczyn lub jest wynikiem dużej fascynacji erotycznej jej osobą. O nerwicy seksualnej mówimy wtedy, gdy reaguje się lękiem na reakcje sytuacyjne lub traktuje się współżycie jako zadanie czy egzamin.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz